Najczęściej nie zaczyna się od opowieści o zmarłej osobie. Zaczyna się od ciszy. Od niepewności. Od zdania, które słyszę bardzo często:
„Nie wiem, od czego zacząć…”
I właśnie wtedy rozpoczyna się najważniejsza część przygotowań do świeckiej ceremonii pogrzebowej.
Nie oczekuję gotowej historii.
Wiele osób przed pierwszym spotkaniem obawia się, że będzie musiało przygotować szczegółowy życiorys, pamiętać wszystkie daty albo od razu opowiedzieć o całym życiu Bliskiej Osoby.
To naturalne. Tymczasem pierwsza rozmowa wygląda zupełnie inaczej. Nie ma pośpiechu, nie ma oceniania, nie ma dobrych ani złych odpowiedzi.
Jest czas i przestrzeń na wspomnienia.
Nie pytam wyłącznie o to, gdzie ktoś pracował albo kiedy przeszedł na emeryturę. Znacznie bardziej interesuje mnie to, jaki był. Co sprawiało mu radość. Jakim był mężem, żoną, mamą, tatą, babcią czy dziadkiem. Za co bliscy będą tęsknić najbardziej.
Bo właśnie z takich opowieści rodzi się ceremonia.
Czasem najważniejsze zdanie pojawia się po godzinie
Zdarza się, że przez dłuższą chwilę rozmawiamy spokojnie o codzienności. A potem nagle ktoś mówi:
„Wie Pani… właśnie przypomniała mi się jedna historia.”
To często ten moment zmienia wszystko. Nie wielkie wydarzenia, nie daty, nie tytuły. Tylko drobny gest, rodzinny zwyczaj, ulubiona piosenka czy powiedzenie, które wszyscy pamiętają.
To właśnie takie szczegóły sprawiają, że ceremonia staje się prawdziwie osobista.
Ta rozmowa ma jeszcze jeden cel.
Oczywiście przygotowujemy ceremonię. Ale bardzo często dzieje się coś jeszcze. Rodzina po raz pierwszy od wielu dni może spokojnie usiąść i opowiedzieć o Człowieku, którego kochała. Bez formalności, bez pośpiechu, bez konieczności tłumaczenia swoich emocji.
Nie raz słyszałam po spotkaniu: „Ta rozmowa była nam bardzo potrzebna.”
To jedne z najważniejszych słów, jakie mogę usłyszeć.
Nie trzeba wiedzieć, od czego zacząć.
Jeżeli stoją Państwo przed organizacją świeckiej ceremonii pogrzebowej i zastanawiają się, czy będą potrafili opowiedzieć historię Bliskiej Osoby, proszę pamiętać o jednym.
Nie muszą Państwo mieć przygotowanych odpowiedzi. Nie muszą Państwo układać przemówienia. Nie muszą Państwo pamiętać każdego szczegółu.
Od tego właśnie jest pierwsza rozmowa.
To ona pozwala wspólnie odnaleźć wspomnienia, które później staną się pięknym i godnym pożegnaniem.
Kilka słów ode mnie
Przez ponad dwie dekady pracowałam w Urzędzie Stanu Cywilnego, tworząc między innymi akty zgonu. Od kilku lat projektuję i prowadzę świeckie ceremonie pożegnalne, wierząc, że każda historia zasługuje na uważność, szacunek i dobre słowa.
Nie korzystam z gotowych scenariuszy. Każdą laudację tworzę od początku, wsłuchując się w opowieści najbliższych i z szacunkiem oddając to, kim była żegnana osoba.
Jeżeli stoją Państwo przed organizacją świeckiej ceremonii pogrzebowej i chcieliby porozmawiać o jej przebiegu, zapraszam do kontaktu.
Magdalena Kunicka-Chabińska
Mistrzyni Świeckiej Ceremonii Pogrzebowej
📞 693 557 955
Nie ma dwóch takich samych życiorysów. Dlatego nie ma też dwóch takich samych pożegn

