Najtrudniejsze pytanie podczas przygotowania świeckiej ceremonii pogrzebowej.

Większość osób myśli, że przygotowanie świeckiej ceremonii zaczyna się od ustalenia scenariusza.

Tymczasem zaczyna się od pytania:

„Jaki był/była naprawdę?”

To pytanie bywa trudniejsze niż wybór muzyki czy decyzja o miejscu pochówku.
Bo dotyka prawdy.

Podczas rozmów z rodziną nie interesuje mnie idealny obraz.
Interesuje mnie człowiek.

Czasem słyszę o czułości, której nikt wcześniej nie nazywał.
Czasem o surowości, która była sposobem okazywania troski.
Czasem o błędach, które stały się lekcją dla dzieci.

Świecka ceremonia nie jest laurką.
Nie jest też rozliczeniem.

Jest próbą uczciwego spojrzenia na czyjeś życie.

Bez gotowych formuł. Bez schematów.

Dlatego rozmowa jest tak ważna.
Bez niej ceremonia staje się poprawna.
Z nią, staje się prawdziwa.

Coraz więcej rodzin mówi mi po uroczystości:
„Nie wiedzieliśmy, że można tak prawdziwie i z szacunkiem opowiedzieć czyjeś życie.”

Można.
Trzeba tylko odważyć się zadać to jedno pytanie. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

× Zadzwoń +48 693 557 955