Przez wiele lat wydawało się, że pożegnanie musi wyglądać w określony sposób. Tymczasem coraz więcej rodzin odkrywa, że ostatnie pożegnanie może być stworzone dokładnie tak, jak potrzebują tego najbliżsi. Można wspominać, uśmiechać się, oglądać zdjęcia i opowiadać historię życia Bliskiej Osoby. Można też modlić się razem podczas nabożeństwa. Jedno nie wyklucza drugiego.
Nie każde pożegnanie musi wyglądać tak samo
Kilka dni temu miałam zaszczyt poprowadzić wyjątkową uroczystość nazwaną przez rodzinę „Celebracją Życia”.
Zanim rozpoczęły się obrzędy na cmentarzu, najbliżsi spotkali się w kameralnej przestrzeni restauracji. Nie było tam trumny ani urny. Były za to fotografie, wspomnienia, muzyka i historia życia Kobiety, która przez ponad osiemdziesiąt lat budowała wokół siebie rodzinę, przyjaźnie i codzienność pełną ciepła.
Podczas takiej uroczystości można powiedzieć znacznie więcej niż podczas tradycyjnego pożegnania.
Można opowiedzieć o dzieciństwie, młodości, pierwszej miłości, rodzinnych wakacjach, ulubionych potrawach, zabawnych historiach i małych rytuałach, które tworzyły życie tej Osoby.
Można przypomnieć nie tylko moment odejścia, ale przede wszystkim to, jak ktoś żył.
Świecko i religijnie? Tak, to możliwe…
Po zakończeniu celebracji rodzina udała się do kaplicy cmentarnej, gdzie odbyło się nabożeństwo z udziałem duchownego.
Dla wielu osób może to być zaskakujące.
W rzeczywistości jednak coraz częściej rodziny nie chcą wybierać między wspomnieniem a modlitwą.
Chcą mieć przestrzeń na jedno i drugie.
Najpierw potrzebują opowiedzieć historię życia Bliskiej Osoby. Wspólnie obejrzeć zdjęcia. Usłyszeć anegdoty, które wywołują uśmiech przez łzy. Powiedzieć rzeczy, na które często brakuje czasu podczas tradycyjnej ceremonii.
Później chcą przeżyć nabożeństwo zgodnie ze swoją wiarą i tradycją.
I mają do tego pełne prawo.
To rodzina decyduje
W swojej pracy często spotykam się z rodzinami, które nie pytają: „Jak powinno być?”.
Pytają raczej:
„Jak możemy pożegnać bliską osobę tak, aby było to zgodne z jej życiem i naszymi potrzebami?”
To bardzo ważna zmiana.
Nie istnieje jeden właściwy scenariusz pożegnania.
Dla jednej rodziny najważniejsza będzie ceremonia religijna.
Dla innej świecka opowieść o życiu.
Jeszcze inni zdecydują się połączyć oba elementy.
Każda z tych decyzji może być piękna i właściwa.
Najważniejsze jest życie, które wspominamy
Podczas tej celebracji szczególnie mocno wybrzmiało jedno zdanie.
Że pożegnanie nie musi koncentrować się wyłącznie na śmierci.
Może być także opowieścią o życiu.
O rodzinie. O miłości. O przyjaźni.
O wszystkich tych drobnych rzeczach, które sprawiają, że po odejściu Bliskiej Osoby zostaje coś więcej niż smutek.
Zostaje pamięć.
Podziękowanie
Dziękuję Rodzinie za ogromne zaufanie i możliwość towarzyszenia w tym ważnym dniu.
Dziękuję również wszystkim osobom zaangażowanym we wspólne stworzenie tej uroczystości: Zakładowi Pogrzebowemu Bochen z Kalisza, restauracji Strawa i Kawa oraz Waldemarowi Ambroziakowi za oprawę muzyczną.
To był piękny przykład tego, że pożegnanie może być stworzone dokładnie tak, jak potrzebują tego najbliżsi.
Potrzebujesz pomocy w przygotowaniu ceremonii?
Jeżeli zastanawiasz się, jak może wyglądać świecka ceremonia pogrzebowa, celebracja życia lub indywidualnie przygotowane pożegnanie bliskiej osoby, zapraszam do kontaktu.
Każde życie jest inne. I każde zasługuje na własną historię.

